Nowy eyeliner od Bell. Już niedługo.

Eyeliner Bell Big BlackPrzed chwilą na fanpage’u Bell zapowiedziało pojawienie się nowego linera. Produkt nazywa się BIG BLACK i ma trafić na półki sklepowe na początku przyszłego tygodnia.

Produkty Bell możecie kupić w niektórych drogeriach Natura i w niesieciowych drogeriach osiedlowych. Mapka dystrybutorów jest tu.

Miałyście coś z firmy Bell? Co o niej sądzicie? Lubicie czarne kreski?

Dorzucam też nową promocje na produkty Kobo, ważna od dziś.
promocja kobo

Ps.: Miał się dzisiaj pojawić normalny wpis, ale niestety sezon grypowy dla mnie juz sie rozpoczął i zdycham 😦

Maskara do dolnych rzęs za 8 zł? Tak, to możliwe.

Masz dość tych kluchów które się robia jak chcesz umalować dolne rzęsy standardową szczoteczka? Szczoteczka od Twojego tuszu jest tak duża że nie dosięga maluszków przy kąciku oka?Dentalux Szczoteczki do czyszczenia przestrzeni międzyzębowych

Jest na to rozwiązanie i bez potrzeby kupowania specjalnej maskary do dolnych rzęs – szczoteczki do czyszczenia przestrzeni międzyzębowych. Są bardzo małe i precyzyjne, zbudowane podobnie jak szczoteczki do zwykłych maskar tylko w wersji mikro. Można je dostac w większości drogeri jak i czasem w marketach (ja moje kupiłam w lidlu), zazwyczaj kosztują one do 10 zł. Moja mają akurat fajne nakładki, jest to bardzo higieniczne rozwiązanie, a przy produktach do oczu higiena jest szczególnie ważna.

Więc jak takie cudo obsługiwać? Wyciągamy szczoteczke z dużego tuszu i zbieramy z niej tusz mała i malujemy – rzęsy dolne, rzęsy w kąciku oka, rzęsy tak małe że nie miałyśmy pojęcia że istnieją.
Używałyście już kiedyś jakiś niemakijażowych produktów w makijarzu? Lubicie takie tricki?

Były sobie szminki trzy

Jeżeli dbasz o dobro swojego portfela, nie czytaj dalej! Jakby co ostrzegałam 🙂

Revlon Superlustrous pierwsze wrażenia.


W tym tygodniu doszły do mnie trzy sztuki szminki Revlon Superlustrous: Wink for Pink (616), Cherries in the Snow (440) i Raspberry Bite (745). Zamówiłam je na początku tylko i wyłącznie ze względu na odcienie, bo są przecudne. Jednak okazało się że to miłość od pierwszego nałożenia.

Pomadki te nie są superbłyszczące, czego się właśnie po nich spodziewałam. Mają dość subtelny, nienachalny błysk. O kryciu można wiersze pisać, a te kolory…

Cherries in the Snow i Raspberry Bite mają wykończenie kremowe a Wink for Pink to perła.

Cherries in the Snow po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 1953, więc ten odcień to prawdziwy klasyka, która za rok będzie obchodzić swoje 60te urodziny. Jako jeden z niewielu kolorów w kosmetykach przetrwał próbę czasu.

Najgorszą wiadomościa jest to że w tej serii są aż 72 kolory pomadek.

Miałyście pomadki z Revlonu? Lubicie klasyczne odcienie?

Cienie w Inglocie online?

Będąc dziś w Inglocie stacjonarnym zobaczyłam bardzo podobny napis do tego co znajdziemy na ich fb. Podobny bo brzmiał on ‚Kupuj online, cienie do powiek, lakiery do paznokci i sztuczne rzęsy’. Zdjęć niestety nie zdołałam zrobić, postaram się jutro. Mam wielką nadzieje że nie dostałam jakiś czasowych omamów, bo to jest wspaniała wiadomość.

Tak, wszystkie cienie inglota dostępne w jednym miejscu jeszcze z atarakcyjna ceną wysyłki – kurier za 5 zł przy zakupach poniżej 90 zł i za darmo pow. 90 zł. Mój portfel już płacze.

Ps.: I jeszcze od niedawna produkty inglota są dostępne w perfumeriach Douglas.

Nowe lakiery od Kobo

Od 23.08 (czyli jż od czwartku!) w naturach bedą dostępne lakiery kobo w nowej gamie kolorystycznej i formule (oby była lepsza). Dostępne będzie 28 kolorów + baza i topcoat. Na kilka kolorów już mi ślinka cieknie <333

Cena 9,99/7,5 ml

A z cyklu marketingowe bzdurki Kobo chce nas poinformować że basa i top coat bedą zawierać uwaga, uwaga  ‚prawdziwy diament w proszku’ 😉

Mam nadzieje że wprowadzą nową game kolorystyczną pomadek, bo z tymi z kolekcji Celebrity Lips bardzo się polubiliśmy.